Andreas Lubitz negatywnym bohaterem Facebooka

Na Facebooku pojawiło się jak dotąd kilka profili poświęconych pilotowi, w kilku językach – po niemiecku, francusku i włosku. W momencie publikacji tego tekstu, cztery godziny po ujawnieniu informacji nt. przyczyn katastrofy, mają od 150 do 400 polubień, choć liczba ta szybko się zwiększa.

Jest zbyt wcześnie, by poznać motywy działania pilota airbusa A320, nie ma pewności co do jego stanu zdrowia, zbyt wcześnie, by z całym przekonaniem podać przyczynę katastrofy. Nie pomagają w tym internetowe samosądy. Zwłaszcza że internautami są też najprawdopodobniej rodzina i bliscy znajomi pilota. Wystarczającym ciosem jest jego śmierć i to, że wraz z nim zginęło 150 osób.

[m.wyborcza.biz]