“(…) no i tutaj mnie zaczął nakręcać, ten Arthur Ganate” [Céline, "Podróż do kresu nocy"]

Radość. I on to ma, i ja to mam, i wiemy o tym. Bez zbędnych słów upajamy się właśnie tym momentem, w którym dokładnie wszystko jest jeszcze przed nami. Nie wiemy, co to będzie. Orgastyczna świadomość. Co było, przestaje mieć znaczenie. Zaczyna się podróż.

Pociąg jedzie szybko. Choćbyśmy chcieli, nie zobaczymy, co zostawiamy za sobą. Jest środek nocy. Chwilo! Trwaj, kurwa.


“(…) no i tutaj mnie zaczął nakręcać, ten Arthur Ganate” [Céline, "Podróż do kresu nocy"]